Jestem...
Rulers coachem, czyli coachem kompetencji menedżerskich i przywódczych dla szefów nowo mianowanych i średniego szczebla, z certyfikatem CoachWise, który potwierdza ukończenie programu szkoleniowego akredytowanego przy ICF. Prawniczką po Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Wieloletnią menedżerką i przywódczynią z dyplomem Master of Business Administration Wielkopolskiej Szkoły Biznesu przy Akademii Ekonomicznej w Poznaniu i The Nottingham Trent University.
Przez blisko 30 lat w mediach: od dziennikarki poprzez redaktorkę naczelną tytułów specjalistycznych związanych z prawem i biznesem po redaktorkę „Dziennika Gazety Prawnej” i jego stron internetowych. Autorka tekstów publicystycznych i specjalistycznych z prawa pracy.
Zajrzyj tu do części Experience, Education.
Moje certyfikaty Coachwise
Jak zostałam coachem w wieku 50+…
Miałam skończone 52 lata, gdy mieszkając na obczyźnie, zaczęłam myśleć o zmianie zawodu, bo wierzę, że w każdym wieku można „rosnąć”, a „Growth is my passion”. Większość osób wytrzeszczała na mnie oczy z niedowierzaniem, jak słuchała o moich poszukiwaniach odpowiedniego kierunku. I wcale się nie dziwię. W tym wieku kobieta raczej myśli o emeryturze, a nie o wkraczaniu na nową ścieżkę zawodową. Jak widać nie każda!
Lubię pracować. A jeszcze bardziej lubię rozwój, zmiany, wyzwania. To moje potrzeby – klucze. Dzwonią gdzieś w moim wnętrzu, ilekroć dopada mnie nuda, rutyna, frustracja… Odezwały się w grudniu 2022 r., by prawie przez rok głośno o sobie przypominać. Tyle zajęło mi rozmyślanie, czym to ja bym się chciała zająć.
Krążyłam wokół tematów, które mnie interesują i sprawiają przyjemność. Psychologia i psychoterapie wygrywały. Tyle, że to 5 lat studiów i 2 lata specjalizacji. Nawet jak na mnie, za dużo! Mam już za sobą 5 lat prawa i 2 lata MBA. Co stoi blisko prawie-zwycięzcy? Coaching.
Zdobycie kwalifikacji na poziomie zaawanasowanym zajęło mi ponad 1,5 roku. Mam przed sobą – rozłożone w czasie – kolejne poziomy edukacji, superwizji i egzaminów. Postrzegam to jako pierwszy plus coachingu. Następnym jest praca nad przyszłością, a nie przeszłością. Kolejnym – możliwość wykonywania zawodu, jak długo umysł i ciało będą mi pozwalać, a klienci będą chcieli korzystać z moich usług.